1. Chwilówki online
  2. >
  3. Porady
  4. >
  5. Co nam grozi gdy ignorujemy firmę pożyczkową i nie spłacamy długów?

Co nam grozi gdy ignorujemy firmę pożyczkową i nie spłacamy długów?

Zaciągnięcie pożyczki wiąże się ze zobowiązaniem jej spłacenia. Jednak coraz częściej zdarza się, że pożyczkobiorcy nie płacą rat w wyznaczonym terminie albo w ogóle nie spłacają długu zaciągniętego w instytucji pożyczkowej. Wiele osób zalega też z płatnością codziennych rachunków za gaz, energię elektryczną, wodę czy media. Konsekwencje braku spłaty zobowiązań dla części z tych osób są niejasne. Niektórzy nawet myślą, że pójdą na jakiś czas do więzienia i wcale nie będą musieli nic spłacać wierzycielowi. Ale sprawa starych długów nie rozwiąże się nigdy sama, a do tego może rzutować na całe późniejsze życie. Co właściwie grozi za niespłacanie pożyczek i posiadanie długów wobec innych wierzycieli?

Małe opóźnienie w spłacie raty pożyczki

Kilku dniowe opóźnienie w spłacie raty to najmniejsze wykroczenie i zwykle nie jest mocno karalne. Jeśli nie poinformowaliśmy wcześniej firmy pożyczkowej i opóźnieniu lub nie przedłużyliśmy terminu spłaty raty zostaną nam doliczone dodatkowe koszty. Dodatkowe opłaty to przede wszystkim odsetki za zwłokę spłaty równe wysokości odsetek ustawowych oraz odsetek według tabeli kosztów danej firmy. Do tego dochodzą jeszcze obciążenia związane z wysłaniem wezwań do zapłaty drogą elektroniczną, sms, telefon czy pocztą tradycyjną. Także wizyty terenowe przedstawiciela firmy, którego zadaniem jest skontaktowanie się z dłużnikiem będą dodatkowo płatne. Są to tak zwane koszty działalności mającej na celu zwrot należności przez dłużnika. Potem dochodzą jeszcze koszty sądowe, jeśli sprawa trafi do tej instancji.

Warto jednak wiedzieć, że na przykład wezwania do zapłaty wysyłane są kilka razy i każde kolejne jest droższe od poprzedniego. Przykładowe pierwsze wezwanie wysyłane po 7 dniach od ustalonego w umowie terminu spłaty będzie kosztowało 30 złotych, drugie wysyłane po 21 dniach już 40 złotych, a kolejne po 30 dniach już 50 złotych. Zwykle firmy wysyłają 4 wezwania do zapłaty, a potem interweniują na przykład za pośrednictwem pracownika terenowego. Jeśli ten nic nie wskóra sprawa trafia na wokandę i w rezultacie do komornika.

Wpisy do baz

Również najłagodniejszym rozwiązaniem są wpisy do baz. Co prawda w BIK – Biurze Informacji Kredytowej pojawią się tylko wpisy dotyczące kredytów bankowych, ale w bazach należących do Biura Informacji Gospodarczej pojawią się też wpisy dotyczące pożyczek poza bankowych. Wystarczy, że osoba prywatna pożyczyła więcej niż 200 zł i ma już 60 dni zaległości w spłacie, aby została wpisana na listę dłużników w Krajowym Rejestrze Długów. Wpisy w bazach dłużników lub negatywna historia kredytowa w BIK skutecznie zamykają drogę do kredytów bankowych, a nawet pożyczek pozabankowych. Również dostawcy mediów nie zawrą umowy z osobą, która widniej w rejestrze dłużników. Warto wiedzieć, że w bazie BIK wpisy przedawniają się dopiero po 5 latach, a w KRD aż po 10 latach. Zatem mając niespłacony dług można sobie zamknąć drogę do kredytów i jakichkolwiek umów na dobre 10 lat.

Windykacja terenowa

Głównym zadaniem windykatora terenowego jest porozumienie się z dłużnikiem w celu ustalenia terminu spłaty należności. Windykator ma negocjować warunki ugody i doprowadzić do dobrowolnego spłacenia długów. Nie może natomiast zastraszać dłużnika czy wchodzić niezaproszony do mieszkania dłużnika. Windykacja terenowa to ostatnia szans na polubowne rozstrzygnięcie sprawy, zanim ta trafi do sądu, dlatego nie wolno unikać windykatora. Firmy pożyczkowe mogą mieć swoich pracowników na etacie albo zatrudniać zewnętrzną firmę tym się zajmującą.

Windykatorzy otrzymują dane teleadresowe dłużnika, aby móc nawiązać z nim kontakt przez wizytę domową i późniejsze przeprowadzenie wywiadu środowiskowego. W ten sposób poznają sytuację dłużnika, która mogła doprowadzić do tego, że popadł on w długi nie spłacił swojego zobowiązania na czas. Takie informacje jak sytuacja rodzinna i majątkowa pomogą ustalić warunki spłaty zaległości. Jednak spotkać się można z windykatorem nie tylko w swoim mieszkaniu. Na spotkanie można umówić się równie dobrze w kawiarni czy innym miejscu publicznym. Niekiedy windykator posiada upoważnienie do pobierania wpłat od dłużnika na rzecz wierzyciela i tylko wtedy może domagać się spłaty długu za jego pośrednictwem.

Windykator również ma swoje prawa i obowiązki. Na przykład może kontaktować się z dłużnikiem w jego miejscu zamieszkania w dniach powszednich między godzinami 7 a 21. Z kolei w weekendy i dni świąteczne między godzinami 8 a 20. Tylko na prośbę dłużnika windykator może pojawić się o innych godzinach. Ponadto za każdą otrzymana wpłatę gotówkową windykator musi wystawić pokwitowanie wraz z datą, kwotą i podpisem, a także pieczątką firmy i nadanym numerem sprawy, w ramach której należność jest spłacana.

Postępowanie sądowe i komornik

Zwykle firmy pożyczkowe próbują się najpierw dogadać z dłużnikiem prowadząc z nim negocjacje i ustalając minimalne kwoty możliwe do spłaty w skali miesiąca. Ale jeśli dłużnik nie odbiera monitów, unika windykatora czy nawet podał nieprawdziwe dane dotyczące zamieszkania i windykator nie może się z nim skontaktować wtedy sprawa trafia do sądu. Banki czy firmy pożyczkowe mają prawo do dochodzenia swoich należności na drodze sądowej. Wystarczy, że wierzycie złoży w sądzie pozew o uznanie należności oraz dokumentacje potwierdzającą, że ma do tego prawo i nie otrzymał spłaty zobowiązania to sąd wyda wyrok na korzyść wierzyciela właśnie. Tak naprawdę dłużnik nawet nie musi stawiać się na rozprawie, ponieważ wyrok zostanie mu doręczony na przykład poczta tradycyjną.

W wyroku zwykle jest zawarty nakaz, aby dłużnik uregulował należności wraz z kosztami sądowymi, kosztami windykacji czy kosztami monitów i innymi prowadzącymi do rozwiązania sprawy. Jeżeli jednak nie zostanie on zrealizowany wtedy zaczyna się sądowe procedura windykacyjna. Również ona może być prowadzona przez organy państwowe albo firmy prywatne. Sąd ustanawia komornika, który ma zadbać o to, aby dłużnik oddał wszystkie należności. Z kolei prywatne firmy skupują długi po niskiej cenie, aby potem swoimi pracownikami odzyskać pieniądze od dłużnika. I wbrew pozorom jest to gorsza sytuacja dla dłużnika niż ustanowienie komornika.

Przedawnienie roszczeń

Wiele osób liczy na to, że sprawa ucichnie i się przedawni. Jednak to wcale nie następuje tak szybko, a każda czynność jak na przykład wysłanie przez firmę pożyczkową monitu przerywa bieg przedawnienia. Wszelkie regulacje prawne na ten temat zawarte są w Kodeksie cywilnym. Każda umowa regulowana jest inaczej. Jednak instytucja finansowa, która udziela pożyczek w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, a część jej roszczeń ma charakter okresowy ma wyznaczony termin przedawnienia w wysokości 3 lat. Jeśli jednak w międzyczasie nastąpi przerwanie biegu na przykład przez próbę porozumienia się z wierzycielem i rozłożenia długu na raty przedawnienie będzie liczone od nowa od ostatniej podjętej akcji. Dlatego niełatwo jest doczekać się aż nastąpi przedawnienie.

Autor: Emilia Rudzka

Biografia: Absolwentka Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Copywriter z kilkuletnim doświadczeniem. Kreatywna dusza, która mocno stąpa po ziemi, ceniąc sobie rzetelność informacji. Robię to, co lubię i sprawia mi przyjemność — piszę dla swoich Czytelników. Stale się rozwijam, zdobywając nowe umiejętności oraz poszerzając swoje horyzonty. W wolnym czasie najchętniej siadam na rower i podążam przed siebie lub uciekam na łono natury, oddając się górskim wędrówkom.

Czy nasz artykuł był dla Ciebie pomocny? Podziel się swoją oceną:
Co nam grozi gdy ignorujemy firmę pożyczkową i nie spłacamy długów?
Ocena: 4.8 (ilość ocen: 50)