1. Chwilówki online
  2. >
  3. Porady
  4. >
  5. Czy można negocjować lepsze warunki pożyczki i kredytu?

Czy można negocjować lepsze warunki pożyczki i kredytu?

Chęć negocjacji i targowania się jest zakorzeniona głęboko w ludzkiej naturze. To naturalne, że każdy chce coś kupić lub pożyczyć jak najmniejszym kosztem i na jak najlepszych warunkach. Negocjacje kupieckie kojarzą się przede wszystkim z targami i giełdami, zaś negocjacje finansowe – pomiędzy dwoma wielkimi, równorzędnymi graczami. Ale czy pożyczko- lub kredytobiorca, stając z założenia na pozycji nieco podrzędnej, również może podjąć dialog z instytucjami pożyczającymi pieniądze i wynegocjować lepsze warunki chwilówki lub kredytu?

Czy można negocjować z firmą pożyczkową?

Firmy pożyczkowe oferują dość specyficzne produkty finansowe, niedostępne właściwie nigdzie indziej. To one wychodzą naprzeciw klientowi i same ustalają ofertę pożyczkową, na którą klient może się zgodzić lub nie. Ustalony jest maksymalny pułap kwoty oraz zakres okresu spłaty, a klient może poruszać się w tych jasno wyznaczonych ramach. Podobnie wygląda ustalenie kosztów takiej pożyczki – każda instytucja wyznacza koszty własne. Co prawda, część z nich może ustalać te koszty indywidualnie, na podstawie wyliczonej zdolności kredytowej klienta, liczby zaciągniętych pożyczek w danej firmie lub w ramach programu lojalnościowego. Ciężko jednak każdą z tych sytuacji nazwać negocjacjami. Nie pozwalają na to przede wszystkim zasady zaciągnięcia pożyczki pozabankowej – odbywa się to przez Internet i całkowicie bezosobowo. Bywa tak, że przez cały proces pożyczkowy nie mamy styczności z pracownikiem firmy. Co więcej, duże znaczenie ma również czas, w jakim standardowo zaciąga się taką pożyczkę. Powinien on być jak najmniejszy – inaczej (i krócej) będą wyglądały negocjacje twarzą w twarz, a inaczej żmudna wymiana wiadomości lub nawet rozmowa przez infolinię.

Nie można jednak powiedzieć, że negocjacje z firmami pożyczkowymi nie zdarzają się w ogóle. Jeżeli już tak się zdarzy, to nie dzieje się to niestety w obrębie oferty, a nieco bardziej przykrych okolicznościach – w przypadku braku spłaty pożyczki w terminie. Wbrew pozorom, nie jest tak, że jak klient nie spłaca pożyczki, to sprawa od razu trafia do windykacji, a my napotykamy ogromne problemy. Oczywiście, niemożność spłaty chwilówki nie jest błahostką, ale większość firm przejawia prokonsumencką postawę i próbuje sprawę najpierw rozwiązać w trakcie negocjacji. Najczęściej dopuszczalne jest rozłożenie chwilówki na raty, a klient może brać udział w ustalaniu ich liczby i miesięcznej wysokości rat.

Negocjacje z firmą pożyczkową się nie opłacają?

Można się jednak zastanawiać, czy negocjacje z firmami pożyczkowymi są w ogóle potrzebne. Jest ich tak wiele, dzięki czemu rozpiętość kwot, okresów spłaty, rodzajów pożyczek i ich kosztów jest naprawdę ogromna. Tylko poruszając się w ramach darmowych chwilówek, można pożyczyć od 100 do 6000 złotych (taką ofertę prezentuje Szybka Gotówka), a w ramach chwilówek płatnych kwota ta wzrasta do nawet 8000 złotych (Kuki), nie mówiąc już o pożyczkach ratalnych, w których dostępne jest nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Korzystając z rankingów pożyczkowych lub porównywarki pożyczek, klient może idealnie dopasować pożyczkę „pod siebie” w taki sposób, że żadne negocjacje nie będą mu potrzebne.

Banki bardziej elastyczne

Elastyczne podejście banków wynika z tego, że koszty kredytowe są stosunkowo niskie, jeśli porównać jest z kosztami standardowych pożyczek pozabankowych. Banki chcą więc pozyskać więcej klientów i mogą to zrobić właśnie poprzez dość elastyczne podejście do oferty oraz zaproponowanie lepszych warunków, jeżeli klient potrafi dobrze – ale w ramach rozsądku – negocjować. Przedstawiciel banku ma możliwość i pełnomocnictwo do tego, by w lekkich granicach zmieniać wartość niektórych parametrów kredytu. Trzeba jednak mieć świadomość tego, że banki, choć zabiegają o zwiększenie liczby swoich klientów, nie chcą obniżać ich jakości, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało w odniesieniu do człowieka. Jakość w tym wypadku oznacza, że raczej nie zgodzą się na nagięcie i obniżenie wymagań dotyczących zdolności kredytowej. Co więc możemy zyskać?

  • Niższą marżę lub oprocentowanie kredytu. Choć jej wysokość zazwyczaj określana jest w tabeli opłat, pracownik banku ma przyzwolenie na to, by obniżyć jej wysokość nawet o kilka punktów procentowych, w zależności od tego, jak cennym klientem będzie dla banku przyszły kredytobiorca i w jaki sposób układała się dotychczasowa współpraca obu stron.
  • Dodatkowe produkty finansowe. Nie jest to z pewnością cel zakładany przez kredytobiorców, którzy udają się do banku, by negocjować lepsze warunki kredytu. Jednakże, negocjacje takie bardzo często następują na zasadzie wymiany. Może więc zdarzyć się tak, że bank zaproponuje nam pewne ułatwienia, ale w zamian za wybór innych produktów finansowych, np. lokaty.

Negocjujmy umiejętnie

Chęć uzyskania lepszych warunków powinna być w jakiś sposób umotywowana. Dobrym uzasadnieniem przyznania lepszych warunków może być np. wspomnienie o wieloletniej, dobrze układającej się i owocnej współpracy. Plusem będzie na pewno posiadanie w tym banku rachunku osobistego, karty kredytowej, a także pozytywnej historii zobowiązań. Kolejny argument możemy wytoczyć, jeżeli nasza zdolność kredytowa jest wysoka lub znacznie polepszyła się w ostatnim czasie. Niektórzy polecają jeszcze zaprezentować treść ofert innych banków, które czasami mogą zapewnić lepsze warunki. Ten argument zadziała chyba najlepiej – żaden bank nie chce stracić klienta i może zaproponować takie same, a nawet lepsze warunki niż konkurencja.

Autor: Emilia Rudzka

Biografia: Absolwentka Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Copywriter z kilkuletnim doświadczeniem. Kreatywna dusza, która mocno stąpa po ziemi, ceniąc sobie rzetelność informacji. Robię to, co lubię i sprawia mi przyjemność — piszę dla swoich Czytelników. Stale się rozwijam, zdobywając nowe umiejętności oraz poszerzając swoje horyzonty. W wolnym czasie najchętniej siadam na rower i podążam przed siebie lub uciekam na łono natury, oddając się górskim wędrówkom.