1. Chwilówki online
  2. >
  3. Porady
  4. >
  5. Fundusz awaryjny czy pożyczka – kiedy z nich skorzystać?

Fundusz awaryjny czy pożyczka – kiedy z nich skorzystać?

Coraz więcej Polaków zdaje sobie sprawę z tego, jak ważna jest stabilność i bezpieczeństwo finansowe. Dlatego duża liczba osób decyduje się na to, by stopniowo gromadzić oszczędności i zapewnić sobie płynność finansową na wypadek gorszych czasów. Z tego powodu popularność zyskały pojęcia takie jak poduszka finansowa czy fundusz awaryjny. Warto jednak wiedzieć, w jakich wypadkach korzystać z obu z nich, by oszczędzanie było efektywne i przysłużyło się swojemu pierwotnemu celowi. Czasami bowiem nierozsądne sięganie po oszczędności może zniweczyć cały wysiłek i lepiej, by w niektórych przypadkach wspomóc się zewnętrznymi źródłami finansowania, np. pożyczką.

Fundusz awaryjny czy poduszka finansowa?

Bardzo często te dwa pojęcia używane są zamiennie i traktowane w ten sam sposób – w końcu obie te formy bazują na oszczędzaniu i racjonalnym wydawaniu. Ich zastosowanie jest jednak różne, przynajmniej w teorii. Głównym zadaniem poduszki finansowej jest to, by zapewniła ona „bezpieczne lądowanie” w przypadku, gdyby jej właścicielowi przytrafiły się długotrwałe problemy finansowe, związane na przykład z utratą pracy. Poduszka finansowa ma w tym przypadku zapewnić normalne funkcjonowanie w czasie, w którym nie otrzymuje się żadnych dochodów. Dlatego zaleca się, by była ona równowartością przynajmniej 6-miesięcznej pensji. Funduszu awaryjnego nie zakłada się natomiast na wypadek dłuższych problemów, a jednorazowego, większego wydatku, którego nie można wkomponować w miesięczny budżet.

Ile pieniędzy powinno się zgromadzić?

Z powodu swojej charakterystyki i przeznaczenia, fundusz awaryjny nie musi być zgromadzony w tak wysokiej kwocie, jak poduszka finansowa. W tym przypadku uzbieranie wielokrotności swojej miesięcznej pensji może być albo niewykonalne, albo trwać nawet kilka lat. Fundusz awaryjny opiewa raczej na mniejsze kwoty, nieprzekraczające kilku tysięcy złotych, choć tak naprawdę każdy powinien sam ocenić, ile mniej więcej pieniędzy będzie dla niego i wystarczające i zadowalające. Niektórzy polecają zacząć od 1000 złotych, które pozwoliłby na sfinansowanie przynajmniej części wydatków i zapewnił komfort psychiczny. Taką kwotę można stopniowo zwiększać tak, aby była w stanie bezproblemowo pokryć wydatki w kwocie odpowiadającej obecnemu standardowi życia. Przykładowo, jeżeli mamy drogi, nowy samochód niezbyt popularnej marki, musimy założyć, że koszty jego remontu będą większe niż w innych przypadkach. Podobnie, jeśli do pracy niezbędny jest nam bardzo wydajny komputer i w razie jego awarii musimy kupić inny, o podobnym standardzie, również trzeba liczyć się z większymi wydatkami. W takich przypadkach trzeba założyć, że fundusz awaryjny musi opiewać na większe kwoty.

Na co przeznaczyć fundusz awaryjny?

Jak sama nazwa wskazuje, fundusz awaryjny powinien być wykorzystany jedynie w sytuacjach awaryjnych – bez wyjścia i bez możliwości zdobycia dodatkowych środków innymi sposobami. Najlepiej więc z góry założyć, iż nie zostanie on naruszony, jeżeli gotówka potrzebna jest na wydatki, które były wcześniej i przewidziane, i zaplanowane. Mowa tutaj przede wszystkim o cyklicznych okolicznościach lub wydarzeniach, o których było wiadomo z dużym wyprzedzeniem: świętach, ślubach czy przyjęciach komunijnych, na które jest się zaproszonym. Gromadzenie funduszu awaryjnego na takie wydatki mijałoby się z celem i sprawiłoby, że w razie nagłej konieczności zostałoby się bez środków – na sfinansowanie wydatku lub na życie.

Nie warto również zakładać funduszu awaryjnego na wydatki, które być może nie przytrafiają się z dużą częstotliwością, ale są regularne i cykliczne, na przykład na ubezpieczenie samochodu. Podobnie rzecz wygląda z finansowaniem swoich mniejszych lub większych zachcianek, prezentów czy wyjazdów. Oczywiście nie ma konieczności skupiania się wyłącznie na gromadzeniu funduszy. Wręcz przeciwnie – nie samym oszczędzaniem człowiek żyje, a wakacyjny wyjazd czy nowy gadżet są potrzebne, by zachować równowagę psychiczną, czy pogodę ducha. W takim wypadku lepiej jednak sięgnąć po inne formy finansowania, a fundusz awaryjny przeznaczyć na naprawdę kryzysowe sytuacje: leczenie czy rehabilitację, niespodziewaną naprawę samochodu (zwłaszcza, jeśli ten konieczny jest do pracy!), zepsute sprzęty domowe czy awarię w domu.

Pożyczka nie przeszkodzi w oszczędzaniu

Sfinansowanie wydatków, które być może nie są niezbędne, ale znacząco poprawiające komfort życia, może odbyć się za pomocą zwykłej pożyczki. Choć wzięcie pożyczki mogłoby wydawać się nieracjonalne, gdy ma się oszczędności, w rzeczywistości jest dość rozsądne – sięgnięcie po oszczędności raz może spowodować, że będzie się do nich sięgać coraz częściej i z większą łatwością, co doprowadzi do szybkiego wyparowania funduszu awaryjnego.

Pożyczka, zwłaszcza jeśli będzie to pozbawiona kosztów darmowa chwilówka, może wbrew pozorom doskonale się sprawdzić. Po pierwsze – skoro udało nam się zgromadzić oszczędności, oznacza to, że umie się zarządzać domowym budżetem, a więc i nie będzie problemów, by zgromadzić kwotę potrzebną na to, by pożyczkę spłacić, tym bardziej że pożyczkobiorca może ubezpieczyć się w różny sposób: wziąć pożyczkę ratalną z niską miesięczną ratą, pożyczkę darmową czy chwilówkę z długim okresem spłaty (np. 65 dni w Szybka Gotówka). Po drugie – niechęć do sięgnięcia po zgromadzone w funduszu środki skłoni to jeszcze bardziej efektywnego oszczędzania i bardziej wydajnego cięcia niepotrzebnych wydatków. Po trzecie i ostatnie – nawet na wypadek nieprzewidzianych wydatków, fundusz awaryjny może zagwarantować terminową spłatę pożyczki, o ile tylko z pożyczek korzysta się z głową.

Fundusz awaryjny czy pożyczka – kiedy z nich skorzystać?
Ocena: 5 (ilość ocen: 1)