1. Chwilówki online
  2. >
  3. Porady
  4. >
  5. Reklamy pożyczek bez haczyków?

Reklamy pożyczek bez haczyków?

dokument

„Drobny druczek” to najczęstsza pułapka, w którą wpadają pożyczkobiorcy. Trwają prace nad ustawą o kredytach hipotecznych. W projekcie są zawarte również zapisy o sposobie reklamowania produktów bankowych, dane liczbowe nie będą mogły być już marginalizowane poprzez stosowanie małej czcionki lub przyspieszony głos lektora.

Obecne regulacje

Obecne rozwiązanie prawne nakłada na pożyczkodawcę obowiązek informowania w reklamie o kosztach pożyczki czy kredytu, jednak nie ma regulacji, w jaki sposób ma pojawiać się ta informacja. Banki i firmy pożyczkowe sprawnie wykorzystują tę lukę dla swoich interesów. Dlatego właśnie reklamy produktów finansowych są czasem dla konsumenta zupełnie niezrozumiałe. Przykładowo wielką czcionką mamy podaną informację o kredycie „za zero”, natomiast cała dolna część planszy zapełniona jest „drobnym druczkiem”, który informuje o kosztach tego kredytu. W przypadku reklam telewizyjnych takie dane wyświetlane są tylko przez chwilę. To zdecydowanie za krótko, by móc się z tymi informacjami zapoznać. Podobnie rzecz się ma w spotach radiowych. Najpierw aktorzy przedstawiają zalety produktu, a następnie spiker wylicza koszta. Niestety jego głos jest tak przyspieszony, że dla przeciętnego słuchacza brzmi jak bełkot.

Co nowego w reklamach pożyczek?

Proponowane przez ustawodawcę zmiany dotyczą zarówno reklam z informacjami o kosztach, jak i tych, które operują wyłącznie określeniami typu „lekki”, „wygodny”. Świadczy o tym, że prawodawcy przychylają się tym samym do stanowiska Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wielokrotnie już upominał oraz karał banki i firmy pożyczkowe za to, że treść reklam była niezrozumiała lub myląca dla odbiorców.

Projekt zakłada, że wszystkie dane (i te o kosztach kredytu, i te wymagane ustawą) mają być podane w podobny sposób. Znikną zatem drobne druczki oraz nienaturalne tempo podawania informacji. Jeśli chodzi o drugi typ reklam, ten bez podawania cyfr, to muszą one zawierać przynajmniej rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO). Reklamowana „niska ratka” zderzona będzie z informacją, że RRSO wynosi 200%.

Czujności nigdy nie za wiele

Proponowana ustawa jest obecnie na etapie konsultacji i eksperci są zdania, że zapisy dotyczące reklam zostaną uchwalone mimo oporu pożyczkodawców. Dla konsumentów jest to dobra wiadomość, ponieważ trudniej będzie skryć przed nimi „ciemne strony” kredytu lub pożyczki. Reklamodawcy najpewniej pójdą ścieżką wytyczoną przez koncerny farmaceutyczne, które wymagany prawem komunikat skarykaturowały poprzez włączenie go do treści reklamowej. Dlatego nie można stracić czujności – żadna regulacja prawna nie jest w stanie uchronić bezmyślnego konsumenta. Jedną z możliwości zabezpieczenia się przed wybiegami firm pożyczkowych i banków jest korzystanie z porównywarki chwilówek – można w nich zestawić wiele ofert pod różnymi kryteriami sprawdzając tym samym, czy w reklamie nie czekał na nas haczyk.

Autor: Emilia Rudzka

Biografia: Absolwentka Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Copywriter z kilkuletnim doświadczeniem. Kreatywna dusza, która mocno stąpa po ziemi, ceniąc sobie rzetelność informacji. Robię to, co lubię i sprawia mi przyjemność — piszę dla swoich Czytelników. Stale się rozwijam, zdobywając nowe umiejętności oraz poszerzając swoje horyzonty. W wolnym czasie najchętniej siadam na rower i podążam przed siebie lub uciekam na łono natury, oddając się górskim wędrówkom.

Czy nasz artykuł był dla Ciebie pomocny? Podziel się swoją oceną:
Reklamy pożyczek bez haczyków?
Ocena: 4 (ilość ocen: 20)