1. Chwilówki online
  2. >
  3. Porady
  4. >
  5. Szukasz gotówki bez BIK? Oszuści tylko na to czekają!

Szukasz gotówki bez BIK? Oszuści tylko na to czekają!

Gotówka bez BIK? Uważaj na oszustów.

66 618 826 zł – tyle wyniosła łączna wartość udaremnionych prób wyłudzeń kredytów. Dużo? Ta kwota dotyczy jedynie III kwartału 2019 r. W II kwartale była ona niemal o 1/3 większa. Wyłudzenia to jedno z najpowszechniejszych przestępstw jakich dopuszczają się pseudo pożyczkodawcy i oszuści oferujący pożyczki na “niewiarygodnie korzystnych warunkach”. Najczęściej ich ofiarami zostają ci, którzy poszukują dodatkowej gotówki bez konieczności weryfikacji informacji gromadzonych w BIG-ach. Jednak pozornie atrakcyjna pożyczka od prywatnego inwestora może w rzeczywistości okazać się gwoździem do finansowej trumny pożyczkobiorcy.

Pożyczka mimo długów

Na koniec września 2019 r. było w Polsce niemal 2,83 mln zadłużonych osób, a średnia wartość zaległych zobowiązań wyniosła 27,8 tys. zł na osobę. Mimo negatywnych wpisów do baz BIG oraz wszczętych w wielu przypadkach egzekucji komorniczych, dłużnicy nadal poszukują źródeł dodatkowej gotówki. Grupy o tematyce szybkich pożyczek na portalach społecznościowych są przepełnione ogłoszeniami osób, które wprost przyznają się do posiadanych zaległości, a mimo to poszukują kolejnego zobowiązania. Co gorsza, pod anonsami dłużników roi się od ofert osób gotowych pożyczyć pieniądze. Ci bardziej zdeterminowani kontaktują się od razu z potencjalnym pożyczkobiorcą i oferują możliwość zdobycia gotówki bez BIK. Gdzie jest haczyk? Najprawdopodobniej masz do czynienia z oszustem.

Oferta pożyczki w serwisie społecznościowym.

Ilustracja 1: ogłoszenie na portalu społecznym

Atrakcyjną pożyczkę oferuję…

Naciągacze nie czekają biernie na osoby zainteresowane pożyczką. Sami się ogłaszają, oferując zobowiązania na przesadnie wysokie kwoty. Na hasło “pożyczki dla zadłużonych na jednym z popularnych serwisów ogłoszeniowych wynajdujemy 133 oferty. Każda z nich obiecuje szybką gotówkę bez BIK. Z oferty mogą korzystać nawet osoby obciążone komornikiem. Pieniądze mają pochodzić rzekomo od prywatnych inwestorów, a kwoty mogą sięgać nawet 25 tys. zł. W zależności od preferencji domniemanego pożyczkodawcy zalecany jest kontakt za pośrednictwem portalu lub bezpośrednio na numer wskazany w ogłoszeniu. Niestety, w wielu przypadkach, oferty z tego typu źródeł, to zwykła próba wyłudzenia. Wiemy, bo to sprawdziliśmy.

Gotówka bez BIK w 15 min

Postanowiliśmy się skontaktować z jedną z osób oferujących gotówkę bez BIK. Chociaż w opublikowanym ogłoszeniu była mowa o zobowiązaniu na 1 tys. zł, „pożyczkodawca” bez problemu zaakceptował fakt, że chcemy pożyczyć 10 razy wyższą kwotę, tj. 10 tys. zł. Zobowiązanie miało być spłacone w ciągu 36 miesięcy, a miesięczna rata miała nie przekraczać 360 zł. Jak łatwo policzyć, do zwrotu byłoby blisko 13 tys. zł.

Nasz rzekomy pożyczkodawca nie zadawał zbyt wielu pytań. Tylko mimochodem upewnił się czy posiadamy jakikolwiek dochód. Chociaż cała rozmowa trwała niecały kwadrans, inwestor (pożyczka miała być prywatna) gotowy był wypłacić nam gotówkę jeszcze tego samego dnia. Oczywiście pod jednym zasadniczym warunkiem…

Najpierw przelew, potem pożyczka

Jak to określił rozmawiający z nami „pożyczkodawca” gwarantem udzielenia przez niego pożyczki było wcześniejsze opłacenie ubezpieczenia w wysokości 399 zł. Po uregulowaniu opłaty mieliśmy otrzymać dostęp do elektronicznego formularza, po którego wypełnieniu miała zostać wygenerowana umowa pożyczki. Jej kopia podpisana przez pożyczkodawcę miała dotrzeć mailowo jeszcze tego samego dnia, a oryginał miał być dosłany pocztą przez notariusza sporządzającego dokument. Po chwili otrzymaliśmy numer rachunku bankowego, na który mamy wpłacić pieniądze za rzekome ubezpieczenie. Oczywiście jeśli zrobimy to jak najszybciej, to pieniądze dotrą jeszcze tego samego dnia.

Różne techniki oszustw – historia pani Anny

Powyższy sytuacja nie należy do rzadkości. Chociaż sama opłata ma różną formę (ubezpieczenia, opłaty kosztów sporządzenia umowy u notariusza czy po prostu opłaty wstępnej potwierdzającej realne zainteresowanie pożyczką), to schemat działania jest identyczny. Osoba otrzymuje ofertę pożyczki na bardzo atrakcyjnych zasadach, a jedynym warunkiem jej otrzymania jest wykonanie przelewu. Po wpłaceniu wymaganej kwoty, która waha się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, kontakt z rzekomym pożyczkodawcą się urywa. 

Ofiarą takiego oszustwa padła pani Anna, która poszukiwała pożyczki na cele zdrowotne.

Jestem osobą niewidomą. Nie umiem się podpisywać. Jedynym sposobem, w jaki mogę potwierdzić jakikolwiek dokument, jest mój odcisk palca i pieczątka z imieniem i nazwiskiem. Z tego powodu spotykałam się z odmową udzielenia kredytu przez banki, dlatego zaczęłam szukać pożyczki z innych źródeł – tłumaczy.

Jak przyznaje, kobieta, która chciała pożyczyć jej pieniądze, sama znalazła ją w sieci. Chociaż pokrzywdzona była zainteresowana zobowiązaniem na 10 tys. zł, pożyczkodawca zaproponował jej 30 tys. zł twierdząc, że nie udziela pożyczek na mniejsze kwoty. Będąc w sytuacji bez wyjścia, pani Anna zgodziła się na tak dużą sumę. Miesięczna rata miała wynieść ok. 400 zł. Strony miały też podpisać umowę. Jednak, aby ją otrzymać, pani Anna musiała wpłacić pieniądze na honorarium dla notariusza. Po wykonaniu przelewu na 150 zł kobieta oferująca pożyczkę przestała odbierać telefon. Na policji okazało się, że najprawdopodobniej działała pod fałszywym nazwiskiem.

Zastanów się dwa razy

W sytuacji, kiedy potencjalny pożyczkodawca prosi nas o wpłatę jakiejkolwiek kwoty na poczet przyszłej umowy pożyczki stanowczo nie powinniśmy się na to godzić. Wszelkie ustalenia co do prowizji oraz kosztów związanych z zawarciem umowy pożyczki powinny znaleźć się w jej treści – przestrzega mecenas Jowita Szafranek-Grzeszczyk, prowadząca kancelarię radcy prawnego w Rykach.

Szczególną uwagę radzę zwrócić na ubezpieczenia pożyczki. Jeżeli pożyczkodawca wskazuje, iż pożyczka zostanie ubezpieczona, dopytajmy o to w którym towarzystwie, jaki będzie rodzaj i zakres tego ubezpieczenia oraz jego koszt. Żądajmy również ogólnych warunków ubezpieczenia. Zwykle ubezpieczenia pożyczek okazują się fikcją, a pieniądze trafiają do kieszeni pożyczkodawcy. Reasumując nigdy nie wysyłajmy pieniędzy „w ciemno”. Jeżeli już padliśmy ofiarą oszustwa, poinformujmy policję o możliwości popełnienia przestępstwa. Niestety postępowania w tego typu sprawach często są umarzane ze względu na niewykrycie sprawcy. Dlatego zanim wykonamy przelew, zastanówmy się dwa razy – dodaje.

Powiedz mi kim jesteś, a ukradnę ci tożsamość

Nie każdy pożyczkowy oszust oczekuje od swojej ofiary wpłacenia konkretnej kwoty. Część wręcz podkreśla, że za udzielenie zobowiązania nie pobiera żadnych przedpłat i nie żąda wykonywania jakichkolwiek przelewów. W przesłanej ofercie pada propozycja prywatnej pożyczki do 100 tys. zł. Oczywiście osoba jej udzielająca nie sprawdza żadnych baz. Do skorzystania z oferty wystarczy odesłanie szczegółowych danych osobowych. W mailu, który otrzymaliśmy od jednej z takich osób, zostaliśmy poproszeni o podanie nie tylko imienia, nazwiska, adresu czy telefony kontaktowego, ale również numeru PESEL i numeru dowodu osobistego. Wszystko oczywiście w celu sporządzenia wniosku o pożyczkę.

Kradzież danych - uwaga na oszustów.

Ilustracja 3: oferta mailowa

Tylko, że udostępniając ww. dane, bezpośrednio narażamy się na ich bezprawne wykorzystanie. Scenariusze mogą być dwa.

Po pierwsze, oszust wykorzystuje Twoje dane do złożenia wniosku o pożyczkę online, a w kolejnej wiadomości prosi Cię o dokonanie przelewu na symboliczną złotówkę. Sam przelew będzie tzw. przelewem weryfikacyjnym potwierdzającym chęć zaciągnięcia pożyczki, na którą został złożony wniosek (oczywiście bez wiedzy poszkodowanego).

Jeśli otrzymujemy prośbę o dokonanie przelewu weryfikacyjnego np. w ogłoszeniu o pracę w ramach rekrutacji, na portalach aukcyjnych lub po prostu od znajomych z serwisów społecznościowych to najprawdopodobniej przelew ten posłuży do wyłudzenia pożyczki za pomocą naszych danych osobowych – ostrzega mecenas Jowita Szafranek-Grzeszczyk prowadząca kancelarię w Rykach w woj. lubelskim (https://www.facebook.com/Kancelaria-Radcy-Prawnego-Jowita-Szafranek-Grzeszczyk-2144436718964061/).

Oszust może również być mniej „kłopotliwy” dla poszkodowanego i sam otworzyć na jego dane konto w banku. Po uruchomieniu rachunku wszystkie przelewy weryfikacyjne są wykonywane bezpośrednio przez oszusta, a sam poszkodowany nie ma pojęcia o trwającym procederze.

Pożyczka za pożyczką – historia pani Karoliny

O tym, na jaką skalę oszuści są w stanie wykorzystać czyjeś dane, przekonała się pani Karolina, która zgłosiła się do nas w styczniu. Chociaż nigdy nie była zainteresowana żadną pożyczką prywatną i nie udostępniała swoich danych, ktoś podszył się pod nią i zaciągnął kilka pożyczek na łączną kwotę kilkunastu tysięcy złotych.

Oszust, który posiadał PESEL i numer dowodu osobistego pani Karoliny, sfałszował dowód i posługiwał się nim, zakładając rachunek w banku czy wnioskując o pożyczki w parabankach. Do zaciągania pożyczek zaś był wykorzystywany numer telefonu zarejestrowany na bezdomnego, który udostępnił swoje dane obcym mężczyznom w zamian za pieniądze na jedzenie.

Co więcej, okazało się, że naciągacz założył na dane pani Karoliny konto w BIK i regularnie weryfikował jej zdolność kredytową.

Poszkodowana dowiedziała się o całym procederze dopiero w momencie rozpoczęcia windykacji chwilówek. Na chwilę obecną łączna suma zobowiązań zaciągniętych na dane pani Karoliny wynosi ok. 15 tys. zł, a sama pokrzywdzona musi walczyć przed sądem z firmą windykacyjną chcącą odzyskać należność.

Szczęście w nieszczęściu

Co ważne, wgląd w sytuację, pani Karolina zyskała tylko dzięki zaangażowaniu sędziego prowadzącego jej sprawę.

Okazało się, że przestępcy posługiwali się fałszywym adresem zamieszkania. Firmy windykacyjne wysyłały ponaglenia do zapłaty właśnie na niego. Tym samym ja nie otrzymywałam żadnych pism. Dopiero sędzia – chociaż nie ma takiego obowiązku – zweryfikował poprawność danych i wysłał nakaz zapłaty na właściwy adres. Gdyby tego nie zrobił, o całym zadłużeniu dowiedziałabym się w momencie przejęcia przez komornika moich dochodów. – tłumaczy poszkodowana.

Przykład pani Karoliny jest doskonałym dowodem na to, jak dużo może kosztować brak ostrożności w zakresie udostępniania swoich danych osobowych. Podstawowe informacje wystarczą, aby oszuści byli w stanie zaciągnąć finansowe zobowiązania. Poszkodowanemu – o ile dowie się o całej sytuacji w odpowiednim momencie – pozostaje jedynie walka o swoje dobre imię. Jak przyznaje pani Karolina, sądowa batalia kosztuje ją nie tylko kilka tysięcy złotych wydanych na prawników, ale również dużo zdrowia i nerwów.

Gotówka bez BIK przez pośrednika. Warto?

Nie wszystkie oferty pożyczki bez BIK są próbami oszustwa. W wielu przypadkach osoby oferujące tego rodzaju produkty są tylko pośrednikami legalnie działających firm pożyczkowych. Sami skontaktowaliśmy się z kilkoma takimi osobami, które podesłały nam jedynie linki do elektronicznych wniosków pożyczkowych w celu ich wypełnienia i dokonania weryfikacji zdolności kredytowej. Pytając o możliwość wzięcia zobowiązania mimo posiadanych długów, słyszeliśmy jedynie, że wszystko zależy od konkretnego pożyczkodawcy.

Jaki jest zatem sens korzystania z usług takich osób? Właściwie żaden, ponieważ każdy może samodzielnie wejść na stronę interesującego go pożyczkodawcy i wypełnić wniosek o pożyczkę.

Trzeba tylko pamiętać, że składanie wielu wniosków pożyczkowych w krótkim czasie również mija się z celem. Częsta weryfikacja klienta w bazach wpływa negatywnie na tzw. scoring, który odgrywa kluczową rolę w procesie oceny zdolności kredytowej. 

Jeśli rzeczywiście chcesz przeanalizować dostępne na rynku oferty pożyczek, skorzystaj z internetowych porównywarek, jak np. chwillowki.pl. Znajdziesz w nich nie tylko zestawienie ofert dopasowanych do twoich oczekiwań, ale również ocenę dotychczasowych klientów. A ci będą najlepiej wiedzieć czy udzielona pożyczka była uczciwa i korzystna. Poza tym ranking uwzględnia również poziom przyznawalności pożyczek, który dla wielu poszukujących jest istotnym kryterium.

Ostrożność i rozsądek

Jak widać, zagrożeń jest sporo. Jak zatem nie paść ofiarą pseudo pożyczkodawców? Należy przede wszystkim zachować odpowiednią ostrożność w operowaniu swoimi danymi osobowymi.

Pod żadnym pozorem nie zostawiaj dokumentu tożsamości w zastaw i nie zgadzaj się na jego kserowanie. Nie udostępniaj też mailowo czy telefonicznie numeru dowodu osobistego czy PESEL. Nie zgadzaj się też na przelewanie nawet najmniejszej kwoty, zanim umowa nie zostanie podpisany przez obie strony. Pamiętaj też, że profesjonalne firmy pożyczkowe wymagają przelania symbolicznej kwoty – np. 1 gr lub 1 zł.

Zawsze sprawdzaj firmę, z którą podpisujesz umowę. Najłatwiej zrobisz to za pomocą Rejestru Instytucji Pożyczkowych KNF – muszą się tam znaleźć wszystkie legalnie działające firmy udzielające pożyczek. Wiarygodnymi źródłami są też związki zrzeszające biznesy z tego sektora np. Związek Przedsiębiorstw Finansowych czy Polski Związek Instytucji Pożyczkowych.

A jeśli podpisując dokument masz jakiekolwiek wątpliwości, skonsultuj go z radcą prawnym, który wskaże nielegalne bądź niebezpieczne zapisy.

Trzeba zrozumieć, że pożyczki prywatne nie podlegają żadnemu nadzorowi, gdyż są zawierane pomiędzy osobami fizycznymi. Warunki takiej pożyczki zależą zatem od ustaleń między stronami umowy – wyjaśnia mecenas Jowita Szafranek-Grzeszczyk.

Szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na sposób zabezpieczenia umowy pożyczki. Najczęściej formą zabezpieczenia jest weksel, hipoteka lub przewłaszczenie nieruchomości na zabezpieczenie. Ostatnia forma zabezpieczenia pożyczki wydaje się szczególnie niebezpieczna. Jest to umowa przeniesienia własności nieruchomości w celu zabezpieczenia pożyczki. Przekazanie na pożyczkodawcę prawa własności do nieruchomości jest dla niego zabezpieczeniem, że dłużnik spełni swoje świadczenie w terminie i zgodnie z umową. W swojej pracy zetknęłam się już z sytuacją, w której kwota pożyczki wynosiła 10.000 zł, natomiast wartość nieruchomości około 200.000 zł. Pożyczkobiorca z uwagi na krótki termin nie był w stanie zwrócić pożyczonej kwoty. Sprawa znalazła finał w sądzie – pożyczkodawca wniósł o eksmisję pożyczkobiorcy, natomiast pożyczkobiorca o unieważnienie umowy przewłaszczenia. Obecnie czekamy na rozstrzygnięcie sprawy – przestrzega.

Korzystaj z wiarygodnych źródeł

Oczywiście nie wszyscy wyciągający pomocną dłoń do zadłużonych są oszustami. Próby wyłudzeń danych, przedpłat czy praw do zastawionych zabezpieczeń to praktyki stosowane przez prywatnych pożyczkodawców bądź nieznane, podejrzane firmy.

Jeśli potrzebna Ci gotówka bez BIK, nie szukaj jej na portalach społecznościowych i serwisach ogłoszeniowych, gdzie każdy może się podszyć pod każdego. Jak pokazały historie naszych Czytelników, w takich miejscach, ryzyko natrafienia na oszusta jest bardzo wysokie. Wykorzystują oni nieświadomość potencjalnych pożyczkobiorców i żądają opłat jeszcze przed podpisaniem umowy czy wyłudzają dane, by później zaciągnąć na nie pożyczki bez zgody i wiedzy zainteresowanego.

Zamiast tego wybierz raczej renomowane, sprawdzone narzędzia, takie, jak choćby nasza porównywarka chwilówek. Oferowane przez nas pożyczki pochodzą wyłącznie od wiarygodnych firm, zrzeszonych w branżowych związkach, które w swoim działaniu kierują się zawodową etyką i uczciwym podejściem do klienta.

Co istotne, same porównywarki nie mają dostępu do podawanych przez Ciebie danych – dzięki temu ryzyko ich przechwycenia i niewłaściwego wykorzystania właściwie nie istnieje.

Autor: Emila Biernaciak

Biografia: Ukończyłam Dziennikarstwo i Zarządzanie na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W kręgu moich zainteresowań leżą szeroko pojęte finanse i nowoczesne technologie. Po godzinach, fanka motoryzacji, książek Stephena Kinga i leśnych spacerów.